Wernisaż

 

 

 

Znów tego roku 
śliwy widzę i wiśnie 
wisterię, barwne klony

Powyższa sentencja, to haiku autorstwa Saikaku, ze zbioru Hasu-no mi,1690 r. Jest to forma pełna i skończona. W tych kilku zaledwie słowach zawarta jest myśl, wrażenie, które powraca do mnie co roku. Znów widzę nadchodzącą przemianę i czuję, że jestem jej częścią. Z biegiem lat wrażenie umacnia się, a tym samym sprawia mi coraz większą przyjemność.
Czas kwitnienia to tylko moment, trwa zaledwie tydzień, może dwa. Przekwitają dzikie śliwy, potem wiśnie, klony wybarwiają się soczystą zielenią, a wisteria mieni się delikatnym fioletem. 
Cykliczność pór roku jest jak pejzaż, w którym mogą rozbłysnąć i zgasnąć wszystkie emocje. Ten akt uświadamia mi pełnię życia i jednocześnie, niezmiennie przypomina o przemijaniu. Malując akwarele daję świadectwo pięknej zmiany dokonującej się w naturze.

Serdecznie zapraszam na wystawę akwarel, które w dużej części poświęcone są drzewom, tak bezdusznie traktowanym w ostatnich miesiącach w naszym kraju. Wystawę zaplanowałam w Jaworznie, mieście z którego pochodzę, a które leży na pograniczu Śląska i Małopolski.

Zapraszam.
Anna Chmiel.

  
Wernisaż wystawy odbędzie się 22 czerwca o godzinie 18:00 w galerii ExLibris , Miejskiej Biblioteki w Jaworznie.

 

 

 

O autorce.

Dotarliśmy do czasów w których obraz stał się tak dominujący, że marudzimy o „cywilizacji obrazka” zastępującej „cywilizację słowa”. Żyjemy w technologicznej mgławicy obrazów i poszukujemy znów czystego widzenia, czystego powietrza, nieskażonego wrażenia… 

Ania Chmiel rozwijała swoje marzenie o malarstwie wykonując żmudną i pieczołowitą pracę konserwatora zabytków. To właściwie bardzo podobne do terminowania w szkole mistrza, w dawnych wiekach. Ratowanie obrazów przez zniszczeniem, w przypadku Chmiel, przerodziło się we własną i unikalną sztukę. Jej akwarele można by nazwać medytacyjnymi, ale przecież nie trzeba niczego nazywać. Lepiej czuć jak pachnie dzika przyroda, patrzeć jak pod wpływem wiatru i mgły ożywają drzewa - bo przebywanie blisko nieskażonej natury przynosi uspokojenie. Wybór tych medytacyjnych widzeń stanowi perfekcyjnie skomponowaną całość, której forma zaciekawia swoją prostotą i pomysłem. Warto się zaprzyjaźnić z tymi nastrojami, powietrzem, zjawiskami natury uchwyconymi w tak delikatny i subtelny sposób. 

W malarstwie olejnym dostrzeżemy inną tendencję. Fantazje i alegorie, gry i perspektywy inspirowane są malarstwem dawnych mistrzów, a kluczem są tu być może kobiece postacie i zwierzęta. Jeśli tylko uda nam się otworzyć, przewietrzyć wyobraźnię, będziemy w stanie uchwycić fascynującą historię przemiany kobiecej osobowości. A obrazy Anny Chmiel objaśnią jak i czym mamy się dzisiaj ratować, by przetrwać i wzrastać.

 

Mateusz Moczulski

poeta, scenarzysta

ZapiszZapisz